Archiwa kategorii: Ko Lanta

Raj na ziemi – Ko Lanta

Kiedy jeździ się, zwiedza, pakuje, wypakowywuje, przychodzi pewien moment, gdy człowiek siada i bez namysłu stwierdza: „wystarczyło, czas na relaks”. Fotografie dzikych plaży Tajlandii pryciągają każdy rok miliony turystów. Na nas także przysła już pora by podziwiać te oto skarby Tajlandii.

20130816-213122.jpg

Pare porad dla podróżujących z północy na południe:
Drogę z Chiang Mai do Bangkoku pokonaliśmy nocnym VIP autobusem (637 THB/os), który polecamy wszystkim bez różnicy wieku. 24 fotelów w całym dwu piętrowym autobusie, LCD ekran dla każdego siedzenia, koc, woda oraz swaczynka dla każdego pasażera. Droga trwa 9 godzin. Warto informować się na dworcu autobusowym w Chiang Mai/ Bangkoku, które autobusy na prawdę są VIP. Niestety wszystkie spółki (około 15x) namawiają potencionalnych klientów do jazdy z ich VIP autobusami, które do VIP mają tak daleko jak my aktualnie do Europy. Na obietnice wiele podróżujących dopłaci. Trzeba mieć dużo siły by ignorować wszystkie wykrzykujące i namawiające panie w okienkach na dworcu, ale opłaca się.

20130814-211715.jpg

Żeby zaoszczędzić dalszych 12 godzin w autobusie, zdecydowaliśmy się polecieć samolotem na południe Tajlandii z Bangkoku. Celowa destynacja: Krabi- najtańsze bilety wygrały (AirAsia.com). W Krabi spędziliśmy jedną noc. Zwiedzania miasta nad rzeką nie zajmie dużo czasu, więc dalszy dzień rano wyruszyliśmy na wyspe Ko Lanta Yai.

Ko Lanta Yai (Kho Lanta)
Ko Lanta jest drugą największą wyspą w całej prowincji Krabi (spośród 52 wysp). Lanta leży 90 kilometrów od miasta Krabi. Jeżeli chce się podziwiać uroki długich, czystych plaży bez milionyów opalających się turystów – trzeba wybrać Ko Lantę.

20130816-224734.jpg

20130816-224745.jpg

Podczas low season sporo restauracji, hotelów, barów na plaży i resortów jest zamkniętych (high season zaczyna się na końcu września a kończy w marcu lub kwietniu). Natrafiliśmy na parę miejsc, które wyglądały jak z innego (zamarłego) świata. Spustoszała krajina pełna śmieci, liści palmowych, kokosów i dalszych nie określonych rzeczy, które przyniosły fale morza.

20130816-220648.jpg

20130816-220659.jpg

Jednak low season ma swoje duże a chyba najlepsze plusy! Zero(no dobra, może maksymalnie tysiąc) turystów na całej wyspie! Natrafiliśmy na plaże, na których byliśmy sami lub z dalszymi 8 ludziami. Zakochaliśmy się do tej śpiącej wyspy. Raj na ziemi, kiedy można słyszeć tylko szelest fali i własny oddech.

20130816-221334.jpg

20130816-221344.jpg

20130816-221407.jpg

Teren wyspy jest bardzo zróżnicowany. Przeważają góry a też dżungla, więc najlepiej jak poruszać się po wyspie są motocykle (200 THB/ 24 godzin). Orientacja jest bardzo prosta. Z północy na południe prowadzą dwie drogi. Jedna na wschodnim, druga na zachodnim wybrzeżu. Dwie drogi złączają dwa brzegi w samym środku wyspy. Lanta ma 30 km długości a 6 kilometrów szerokości. Plaże znajdują się tylko na zachodnim wybrzeżu, wioska rybaków Old City oraz port na wschodnim wybrzeżu. Pier, z którego wyjeżdzają wszystkie turystyczne łódki na inne wyspy, leży na samej północy wyspy.

20130816-224709.jpg

20130816-224720.jpg

20130816-222331.jpg

20130816-222349.jpg

20130816-222359.jpg

20130816-222426.jpg

20130816-222541.jpg

A jutro dalsza wysepka Ko Phi Phi! Do zobaczenia.

Reklamy